Powróćmy dzisiaj do holizmu, na którym m.in. bazuje modalność Gestalt.

Powróćmy dzisiaj do holizmu, na którym m.in. bazuje modalność Gestalt.

Powróćmy dzisiaj do holizmu, na którym m.in. bazuje modalność Gestalt. Wspominałem, że Gestalt jest podejściem holistycznym czyli widzącym w całości różne elementy istniejącej już natury. Te elementy tworzą jednolitą, integralną i spójną całość. Każdy z tych elementów ma przy tym swoje odrębne znaczenie, funkcję i rolę do spełnienia. Rezygnując lub pozbywając się jakiegoś elementu tej natury tracimy jej całość, a tylko całość umożliwia zrównoważone i zdrowe funkcjonowanie.

Rozwijając jeszcze bardziej tą filozoficzną myśl warto dodać, że wszystko, co w świecie istnieje koegzystuje w ciągłym procesie zharmonizowanej aktywności. Egzystencjalnie więc patrząc człowiek nie jest centrum wszechświata, tylko jednym z aktywnych elementów w złożonym systemie ekologicznym kosmosu. Taka jest filozoficzna zasada holizmu.

Z tej zasady wynikają różne praktyczne wnioski np. takie, że funkcjonujemy w świecie wielu zależności, w którym jesteśmy powiązani wzajemnymi relacjami, a te relacje są możliwe dzięki kontaktowi.

Kontakt to wymiana, która zachodzi pomiędzy stronami kontaktu i jest bardzo realnym doświadczeniem tej wymiany. Nie jest więc tym samym, co relacja. Możliwe jest również bycie w relacji, w której nie dochodzi do kontaktu np. w sytuacji ostrego konfliktu. Wtedy dwie strony mogą unikać kontaktu, aby nie doświadczać np. nieprzyjemnych uczuć na sam drugiej strony. O różnicy między kontaktem, a relacją będę jeszcze pisał.

Zależność, relacyjność, kontakt są więc wpisane w naszą naturę. W tym miejscu moglibyśmy rozpocząć długą dyskusję, o tym w jakim świecie żyjemy. Czy w świecie promującym zależność, relację i kontakt w klimacie podmiotowym, pełnym szacunku i życzliwości? Czy raczej promującym niezależność i relacyjność w klimacie przedmiotowym, bez szacunku i życzliwości do drugiego człowieka, środowiska, które nas otacza, itd.?

A jak podejście Gestalt korzysta w praktyce z zasady holizmu?

Przede wszystkim widzi nierozerwalność i jedność naszych doświadczeń fizycznych, emocjonalnych i intelektualnych oraz integralność mowy, myśli i zachowania.

Gdy doświadczamy silnego lęku, to zwykle towarzyszy temu doznanie fizjologiczne w postaci duszności, przyspieszonego tętna, napięcia mięśniowego. W myślach może pojawić się obraz stania na krawędzi lub rozpadu na wiele kawałków. W zachowaniu i mowie często pojawia się pośpiech, pogubienie i chaos.

Podobnie jest ze smutkiem, któremu zazwyczaj towarzyszy ociężałość i płaczliwość. W myślach może pojawić się obraz wielkiego ciężaru jaki niesiemy. W zachowaniu i mowie może pojawić się spowolnienie czy nawet bezruch.

Ciało (doświadczenia fizyczne i emocjonalne), umysł i dusza funkcjonują w sposób naturalny jako jeden całościowy proces. Wszystkie te obszary składowe człowieka zostały tak stworzone, zorganizowane i skoordynowane, by działając w ścisłej współpracy wspierały siebie nawzajem i organizm jako całość.

Oddzielanie więc umysłu od reszty lub nadawanie mu większej wartości nie jest więc zgodne z naszą całościową naturą. Nasza natura jest holistyczna. Stąd w rozumieniu gestaltowskim, to nie umysł i emocje powodują, że ciało reaguje w określony sposób, ani odwrotnie. Jesteśmy integralna całością i rozwijając świadomość całości możemy wyjaśnić nasze ludzkie doświadczenie oraz funkcjonowanie. Tym zajmuje się podejście Gestalt.

Staramy się więc w praktyce terapeutycznej wspierać ludzi w przywróceniu ich naturalnej, holistycznej integralności. Dążymy do integracji ciała i umysłu. Wspieramy proces łączenia rozproszonych i wypartych części „Ja” Klienta, aby znów był całością. Uczymy przy tym holistycznego patrzenia na siebie i traktowania emocji oraz ciała w sposób podmiotowy. Jako integralna część naszego „Ja”, a nie jako „to ciało” czy „te emocje” czyli coś obcego.

Krzysztof Pawłuszko
Źródło:”Fritz Perls”, P. Clarkson, J.Mackewn
Foto by edukacjananowo

 

Dodaj komentarz

Close Menu